- Naklejka GŌRNY ŚLŌNSK
- Przydługie swingers party - František Kotleta
- R.U.R. - Karel Čapek (we ślōnskim przekładzie ôd Mirosława Syniawy)
- Naklejka SILESIA
- Kalyndorz 2027 Grzegorza Chudego ÔBROZKI Z ŚLŌNSKA
- Farba Magije - Terry Pratchett
- Naklejka "Bajtel we aucie"
- Zasady Pisowni Języka Śląskiego - Henryk Jaroszewicz
- Sudetenland - Leoš Kyša (František Kotleta)
- Jak pisać po ślōnsku - Rafał Szyma
Najnowsze wpisy na blogu
Mecynas ślōnskij gŏdki - szczegóły i donatorzy
Silesia Progress z Certyfikatem Małych Księgarni
Zaloguj się
Cenniki do pobrania
Najważniejszy rejs - Wojciech Dinges
Cena regularna:
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
0
Opis
Potężne fale nieuchronnie przechylały kadłub wbitego na mieliznę parowca Stella Maris. Wicher, mimo że ciepły, niemal wywracał wybiegających na pokład marynarzy. W końcu woda przedarła się przez otwarte luki do wnętrza statku. Rozległ się złowieszczy jęk giętego i pękającego kadłuba. Woda zalewała rozpalony kocioł, co groziło lada moment wybuchem. Niektórzy ludzie skakali do wody, inni próbowali jeszcze spuścić szalupę, jednak przy tych falach i silnym wietrze było to zadanie skazane na niepowodzenie. Do piaszczystego brzegu nie było zresztą daleko, w oddali widać było światła niewielkiej latarni morskiej Cidreira na brazylijskim wybrzeżu.
Większość załogi, prócz kapitana, była już w wodzie, gdy rozległ się potężny huk pękającego kotła. Część statku uniosła się jeszcze, jakby po raz ostatni chciała pożegnać się z nadwodnym światem. Kadłub rozpadł się, z kipieli zaczęły wypływać elementy wyposażenia i dziesiątki drewnianych podkładów kolejowych. Były one ostatnim ładunkiem ponad trzydziestoletniego parowca pod panamską banderą, który miał przewieźć je z brazylijskiej Itajahy do Montevideo w Urugwaju. Część podkładów uratowała życie marynarzom, pozwalając uchwycić się, przeczekać burzę i dopłynąć do brzegu. Inne zderzając się w ciemności miażdżyły ręce lub głowy pechowców. Niektóre zaś uderzały o wystający z płytkiej wody kadłub i odłupywały płaty farby. Po pewnym czasie, spod kilku warstw starej farby i rdzy, w świetle wschodzącego słońca, tuż ponad taflą spokojnej już wody, wyłonił się napis: Chorzów.
Strony: 252
Oprawa: miękka
Wyświetlane są wszystkie opinie (pozytywne i negatywne). Nie weryfikujemy, czy pochodzą one od klientów, którzy kupili dany produkt.