Język / Sprache

Promocje
Secesja Śląska - czyli Katanga
Secesja Śląska - czyli Katanga
26,00 zł 19,90 zł
szt.
S. Zapoja - Miniherbarz Śląski - Fragment I, tom 1
S. Zapoja - Miniherbarz Śląski - Fragment I, tom 1
39,00 zł 33,00 zł
szt.
S. Zapoja - Miniherbarz Śląski - Fragment II, tom 1
S. Zapoja - Miniherbarz Śląski - Fragment II, tom 1
47,00 zł 39,00 zł
szt.
Komplet 2 ŚLABIKŎRZY!
Komplet 2 ŚLABIKŎRZY!
63,00 zł 44,00 zł
szt.
Zaloguj się

CSŚB 5 - August SCHOLTIS - Wiatr od wschodu

Dostępność:: na wyczerpaniu
Wysyłka:: 48h
Cena:: 34,00 zł 34.00
quantity szt.
dodaj do przechowalni

Opis

Jedna z najwybitniejszych powieści górnośląskich, która nie mogła się doczekać polskiego tłumaczenia.

"(...) Wiatr od wschodu jest na swój sposób dziełem genialnym – tak, nie obawiam się tego stwierdzenia.

(...) Scholtis pisał od wewnątrz. Pochodził z owej prowincji Górny Śląsk, która przez nienawiść narodową, antagonizmy religijne, powstania, plebiscyt i wreszcie podział  wywoływała przez lata niepokoje w Niemczech. Pochodził z morawskiej części Śląska, którą przyłączyli sobie Czesi, i która w okresie międzywojennym zwana była Kraikiem Hulczyńskim. Pochodził z rejonów przygranicznych i przez całe swoje życie nie wiedział, do jakiego miejsca tak naprawdę przynależy.

(...)Spisał to wszystko, nawet więcej – wykrzyczał, przeklął, wymodlił i wypłakał w Powieści górnośląskiej katastrofy.Była to gniewna litania przeciwko bogatym magnatom, szowinistycznym politykom, demagogicznym księżom i ideologicznym uwodzicielom – tu i tam. Równocześnie namiętna mowa obrończa dla ubogich, wykorzystywanych małych ludzi, którzy zawsze i wszędzie byli przegrani."

Fragmenty z Posłowie, Horst Bienek

"Ostwind" Augusta Scholtisa został wybrany do pierwszej dziesiątki śląskiego kanonu literackiego przygotowanego przez kwartalnik "Fabryka Silesia".

August Scholtis (1901-1969), urodzony w Bolaticach, w Kraiku Hulczyńskim na Górnym Śląsku. Jako samouk wykształcił się na murarza, a następnie został zarządcą dóbr Karla Lichnowskiego w Krzyżanowicach. Od 1929 przeniósł się do Berlina gdzie został pisarzem i dziennikarzem. W 1932 wydał powieść Ostwind (Wiatr od wschodu). Następnie powstają Baba und ihre Kinder (Baba i jej dzieci) oraz Jas, der Flieger (Jaś, lotnik). W 1959 powstaje autobiograficzy Herr aus Bolatitz (Pan z Bolatic), za którego otrzymuje nagrodę Andreas Gryphiusa. Ostatnią książką opublikowaną za życia była Reise nach Polen. Ein Bericht (Podróż do Polski. Sprawozdanie).

Tłumaczenie: Alois Smolorz

Produkty powiązane

Opinie o produkcie (1)

5 lutego 2016

„Wiatr od wschodu” - to po pierwsze książka, która jest niestandardowa, napisana nowocześnie, nie na tamte czasy (rok wydania 1932). Jej konstrukcja to wiele, kilkadziesiąt rozdziałów, a każdy z nich to mały obraz-obrazek malowany gęstą farbą, którą autor bezpośrednio chlapie w twarz czytelnikowi, całą prawdę o Śląsku, bez ogródek i upiększeń. Maluje bezpośrednio, surowo, namacalnie, prawdziwie. Obmalowuje każdego bez taryfy ulgowej, zarówno wielki kapitał, wielkich polityków - demagogów, jak i bieda-lud. Nie ma nikogo bez winy. Na koniec to lud za to wszystko płaci swą krwią, głodem, upokorzeniem, lud - sól tej ziemi i to obojętnie, jakiej opcji narodowej, bo narodowość im wmuszono, bez pytania o zdanie, bez alternatywy. Nie dano autochtonom trzeciego wyboru, ich opcji. Ponieważ w tej opowieści nie ma wyraźnie pozytywnej, lepszej strony, opowieść ta nie zdobyła sobie większej popularności, ani zwolenników, bo nie była pochlebna dla żadnej ze stron, za to prawdziwa, do bólu, do szpiku kości. Po drugie to opowieść miejscami melancholijna, filozoficzno- metafizyczna. Ni stąd ni zowąd pojawiają się wręcz liryczne rozdziały tęsknoty za lepszymi czasami, które przenoszą bohaterów w świat dobra, beztroski dzieciństwa, wręcz bajkowy, świat wiary w krasnoludki. Szczególnie w pamięć wryły mi się przepiękne fragmenty z rozdziału ‘’Przypowieść o wschodniej ziemi” (…)Człowiek, którego uwiodła nieskończona dal jego bezgranicznej ojczyzny, byt tak czystych zamysłów, że wiedziony niczym innym jak samą przyjemnością nieskażonego bytu, podążał pospiesznie ku opadającemu słońcu , na zachód. (…) Uplótł więc sobie wór z szerokich liści kaczyńca, do którego nasypał kruchej ziemi swojej ojczyzny, ziemi ,która rosła i rosła z prochów przodków, obok chałupy gdzie się urodził.(…) Napotykał rzeki które przepływał. Lasy które przemierzał. Słuchał śpiewu ptaków. Zachwycał się zapachem roślin(…) Po trzecie to opowieść ironiczna. Główny bohater Kaczmarek przedrzeźnia cały świat, kpi z jego praw, zasad i morałów. (…) Czy ty Kaczmarek też wierzysz w to, że człowiek pochodzi od małpy?(…) Nie - Myślę, że człowiek pochodzi od świni.(…)

do góry
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl