- Farba Magije - Terry Pratchett
- GUMP. Pies, co nauczōł ludzi żyć - Filip Rožek (ksiōnżka + audiobook po ślōnsku)
- Hobit, abo tam i nazŏd - J. R. R. Tolkien
- Listy z Rzymu - Zbigniew Kadłubek - III wydanie (ślabikŏrz)
- Jak pisać po ślōnsku - Rafał Szyma
- Naklejka GŌRNY ŚLŌNSK
- Naklejka SILESIA
- Co Lelek Rufijok na Ślōnsku wywijoł
- Hobit, abo tam i nazŏd - J. R. R. Tolkien (Audiobook do pobrania)
- Szept z lasu. Wśród drzew czai się zło - Kateřina Surmanová
Najnowsze wpisy na blogu
Mecynas ślōnskij gŏdki - szczegóły i donatorzy
Horst Bienek "Pierwsza polka" - darmowy audiobook!
Zaloguj się
Cenniki do pobrania
Tragedyjŏ Hamleta, ksiyncia Dynymarku
Cena regularna:
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
0
Opis
„Tragedyjo Hamleta, ksiyncia Dynymarku” – wielki dramat Williama Shakespeare’a w piyrszym literackim tumaczyniu na ślōnsko godka ôd Mirosława Syniawy.
Losy duńskiego księcia niezmiennie poruszają i niepokoją. Hamlet staje przed dramatycznym wyborem – czy pomścić zbrodnię, czy poddać się wątpliwościom, które rozdzierają jego umysł. Utwór otwiera przestrzeń, w której wielka historia styka się z doświadczeniem jednostki. Zbrodnia Klaudiusza, ujawniona przez ducha, uruchamia mechanizm zemsty. Hamlet podejmuje grę z rzeczywistością, która chce go podporządkować. Udawany obłęd, śmierć Poloniusza, rozpacz Ofelii i finałowa katastrofa nie są tu jedynie ciągiem zdarzeń, lecz konsekwencją świata, w którym język został zawłaszczony przez władzę.
Przekład Mirosława Syniawy przywraca tej tragedii wymiar radykalnie współczesny, nie przez aktualizację realiów, lecz właśnie przez język. Śląszczyzna nie jest tu stylizacją ani ornamentem, lecz narzędziem poznania – sposobem, by „opowiedzieć rzeczywistość inaczej”. Dzięki temu Hamlet staje się figurą mówiącego w imieniu tego, co kruche i marginalizowane, a jego monologi, w tym „Być abo niy być – to ci je pytanie”, odzyskują ciężar egzystencjalnego doświadczenia. Dania przestaje być odległą krainą, a staje się centrum wszechświata położoną między hałdą a szybem górniczym. Syniawa zachowuje strukturę i dramaturgię Shakespeare’a, a jednocześnie odsłania ten potencjał w nowym rejestrze brzmienia. To surowa i precyzyjna konstrukcja artystyczna, przypominająca wielkie węglowe serce, która udowadnia, że reszta wcale nie musi być milczeniem, lecz może stać się „głębokim, gardłowym pomrukiem ziemi”, z której wyrastają nasze najintymniejsze lęki i nadzieje. W tym ujęciu klasyka zostaje przetłumaczona na inne słyszenie świata: takie, które pozwala wychwycić, że konflikt między jednostką a „Machiną Historii” wciąż się rozgrywa, tylko zmieniają się jego dialekty. Słowa brzmią inaczej. Na swój sposób.
Stanisław Barańczak pisał swego czasu: „Ktoś, kto bierze się do sporządzenia nowego przekładu znanego i wielokrotnie tłumaczonego autora, a już Szekspira w szczególności, popełnia tym samym akt niesłychanej arogancji. Wkracza bezczelnie w sam środek dostojnego grona, które rozsiadło się w głębokich fotelach elitarnego klubu i z nieukrywanym zdziwieniem popatruje z ukosa na źle wychowanego intruza”. Takie akty „arogancji” możliwe są jednak tylko na gruncie „wielkich języków literackich”. Ci, którzy tłumaczą światową klasykę na „języki nieoczywiste”, są często pierwszymi tłumaczami danego dzieła, w związku z czym nazwać ich „źle wychowanymi intruzami” mogą wyłącznie ludzie, którzy mają im za złe wkraczanie na obszary zarezerwowane wcześniej wyłącznie dla „wielkich języków literackich”.
Mirosław Syniawa
Oprawa: twardŏ
Strony: 256 + fotki z prōb
Wyświetlane są wszystkie opinie (pozytywne i negatywne). Nie weryfikujemy, czy pochodzą one od klientów, którzy kupili dany produkt.